Google SEO i przypadek MyBlogGuest - czas na przywrócenie ról!

Artykuł napisany przez:
  • Search Engine Optimization
  • Zaktualizowano: Sep 25, 2017

Google Lego 50th Anniversary Inspiration

Ci, którzy mnie znają, wiedzą również, że ostatnio silnie przeciwstawiłem się usiłowaniu Google'a, by nadzorować Internet.

Aby "oczyścić" to, jak to mówią.

Webmasterzy i blogerzy muszą stawić czoła Celowo niejasne wyjaśnienia Matta Cutta prawie co tydzień, podobnie jak konsekwencje „kultu” zarówno ludzi, jak i protekcjonalnych SEO budowały wokół Google i jego wytycznych dotyczących jakości.

Ale fakt, że Google jest dużą firmą z dużymi zasobami danych, nie czyni tego, co mówi (i robi) właściwym. Promują własne „wytyczne jakości”, jak gdyby były prawem cywilnym lub religijnym, a to nie jest właściwe. Pod względem biznesowym dobrze jest oferować wytyczne dotyczące włączenia do wyszukiwarki, a wszyscy zgodzą się, że Google musi jakoś sprzedawać własne usługi - ale Google, który znamy od 2011 do dziś, składa się z innych rzeczy niż „ Do No Evil ”miłe towarzystwo„ ery ”sprzed 2011.

Oto Google, który agresywnie myśli o swoich celach.

Zakaz Google to nie koniec świata

Każdego dnia narażasz się na ryzyko nałożenia jednej lub więcej kar i wiem, że boisz się kolejnego ruchu Google, odkąd gigant wyszukiwania wydaje się być atakując nawet legalną praktykę blogowania gości. Jednak - i niezależnie od tego, jak może to zabrzmieć skandalicznie - zbanowanie w wynikach wyszukiwania Google to nie koniec świata.

Z ostatniego doświadczenia Ann Smarty można się wiele nauczyć MyBlogGuest.com. Proszę, czytaj dalej.

Google's Hali Hits MyBlogGuest

Mattcutt

Jako członek społeczności MyBlogGuest doznałem szoku, gdy się tego nauczyłem Google nałożyło karę na całą stronę na najbardziej znany wysiłek Ann Smarty skoncentrowany na treści, MyBlogGuest, przesuwając go daleko w tyle w SERP. W ciągu ostatnich dwóch tygodni napisano dziesiątki artykułów na temat sprawy MBG, a członkowie Ann i MBG działali na Twitterze, aby wspierać swoją sieć przeciwko podejrzanej akcji Google-spamu.

Na poziomie osobistym uważam, że kara jest całkowicie bezpodstawna i nadmierna w porównaniu z oskarżeniem - jeśli niektóre blogi korzystające z tej platformy były spamem, obniżenie poziomu SERP dla ich stron wystarczyłoby jako przykład publiczny, prawda?

Wygląda na to, że nie dla Google.

W marcu XIIrocza, Ann Smarty podsumowałem:

annsmarty

Niepokojące rzeczy, od nawet blog Google Analytics publikuje posty gości (bez atrybutu rel = nofollow).

As SEO Tad Chef umieszcza go w Positionly.com,

"Opublikowanie gościa o fiasko SEO po prostu pokazuje, jak Google coraz bardziej nienawidzi właściwych hiperłączy, które są otwarte i nie są skutecznie kontrolowane przez Google. Prawdziwi blogerzy będą musieli skrzywdzić siebie w poszukiwaniu teraz, dodając do swoich postów okaleczający atrybut nofollow "; więc dla Google: "Kiedy ktoś używa Twojej infografiki i przypisuje twoją witrynę jako źródło, że nie wspiera cię aktywnie, ale po prostu manipuluje Google zgodnie z najnowszymi aktualizacjami Google dotyczącymi akceptowalnego budowania linków."

Być może Google nie rozumie, że ta kampania FUD na dłuższą metę zaszkodzi ich wynikom wyszukiwania, ponieważ coraz więcej nowych linków (lub ich brak) oznacza mniej węzłów na wykresie internetowym, aby Googlebot mógł to odnotować i zindeksować .

LUB - Google może zostać przekierowany do bardziej elitarnego typu wyników wyszukiwania.

Ale więcej na ten temat w następnej części artykułu - teraz, z prawdziwym kawałkiem ciasta. ;)

Pytania i odpowiedzi z Ann Smarty, założycielką MyBlogGuest

Jako czuły członek społeczności MyBlogGuest, postanowiłem zadać Ann Smarty kilka pytań za pośrednictwem poczty elektronicznej, na które szybko odpowiedziała i podzieliła się wieloma dobrymi radami.

Oto wywiad.

Ja: Google całkowicie zablokował MBG w indeksie wyszukiwania, co zwykle wykonują na stronach internetowych oznaczonych jako „czysty spam”. Jak postrzegałeś tego rodzaju ręczne działania wraz z powiązanymi z nim komentarzami Matta Cuttsa na Twitterze?

Ann: Cóż, szczerze mówiąc… kiedyś byliśmy indeksowani po nałożeniu kary, ale potem faktycznie usunąłem witrynę z indeksu Google za pomocą Narzędzi Google dla webmasterów i zablokowałem Google za pomocą Robots.txt, więc nie jestem pewien, co dokładnie przyczyniło się do tego, że zniknęliśmy z indeksu. Jeśli chodzi o samą karę i tweety Matta, to niech grają :) Nie poddajemy się!

"Webmaster" lub Google "Webslaves"?

Ja: blogerzy i ogólnie webmasterzy coraz bardziej boją się kolejnego posunięcia Google i wydaje się, że nie są już w stanie dokonywać własnych wyborów, jeśli chodzi o zarządzanie ich zawartością i linkami (koniec webmasters sposób, ale webSLAVES). Czy masz jakieś porady, aby pomóc webmasterom w tym trudnym czasie?

Ann: Moja rada jest zawsze taka sama: zapomnij o Google. Tak, inne rodzaje ruchu (społecznościowe, społecznościowe, ustne, marketing lokalny itp.) Są bardziej czasochłonne i prawdopodobnie będziesz ciężko pracował, aby osiągnąć wyniki, ale na dłuższą metę daje to bardziej pewną przyszłość! Jeśli masz wiele źródeł ruchu i stracisz jedno, to jest do bani, ale nadal możesz przetrwać (tak stało się z MyBlogGuest). Stawianie czoła i zaakceptowanie faktu - „Nikt nie jest bezpieczny” - jest łatwiejsze niż ciągłe banie się.

Google: "Rób, co mówimy, a nie jak my"

Ja: Google wydaje się akceptować posty gości (bez atrybutu rel = nofollow) na swoim blogu Analytics. Co sądzisz o tym w porównaniu ze stresem, który ostatnio i inni członkowie MBG przechodziliście?

Ann: Jestem w branży wyszukiwania od lat 8. Nic mnie już nie zaskakuje. Polityka Google zawsze brzmiała „Rób, co mówimy, NIE tak jak my. ”Udowadniają to w kółko. Większy problem polega na tym, że jeśli chodzi o autorów i atrybucje autorów, właściciele witryn nie mają żadnych wyraźnych wskazówek od Google. W przypadku płatnych linków zawsze było jasne: możesz sprzedawać linki, ale nie zwracaj na nie uwagi. Co powiesz na posty gości? Czy tylko duzi goście mogą zapraszać gości? Jaka jest rzeczywista zasada? Myślę, że Google jest bardzo zagubiony i zdesperowany. Matt Cutts próbuje naprawić nieusuwalny: stary przestarzały algorytm. Współczuje mu!

Budowanie udanej witryny bez Google

Ja: Bardzo bym chciał, gdybyś mógł podzielić się kilkoma wskazówkami, jak pomóc witrynie zwiększyć ruch bez Google. Posiadanie alternatywnych rozwiązań pomaga. :)

Ann: Wszystko zaczyna się od podstaw: Zbuduj trochę treści, do których możesz kierować ruch poprzez wiele wysiłków. Teraz, kiedy to się skończy, wszystko staje się znacznie łatwiejsze.

  • Oto kilka techniki ponownego pakowania aby Twoje materiały mogły docierać do wielu różnych kanałów
  • Próbować ViralContentBuzz umieścić swoje treści przed chętnymi osobami wpływającymi poza Twoją siecią (a co za tym idzie, zarówno zwiększając ruch, jak i zwiększając sieć)
  • Podczas generowania ruchu za pomocą taktyk udostępniania i tworzenia sieci utwórz listę obserwowanych i e-mailowych (tutaj jest dobry artykuł na ten temat) - TO będzie podstawą tego ruchu staje się stabilny i nie tak bardzo zależy od bieżącej działalności.

Ja: To ostatnie pytanie dotyczy bardziej sposobu, w jaki postrzegam zachowanie Google w stosunku do Internetu: Google wydaje się prowadzić misję „czyszczenia Internetu” do ograniczenia własnych SERP do elity witryn, które uważają za pomocne i „ prawi ”(jak w„ przestrzegają naszych wskazówek i dotrzymują nam kroku ”). Czy też miałeś to postrzeganie? Gdybyś to zrobił i na podstawie swojego doświadczenia jako SEO, czy uważasz, że taki ograniczony model wyszukiwania mógłby zadziałać?

Ann: Spróbuj spojrzeć na to z innej perspektywy: dlaczego mieliby to zrobić? Ranking marek wyżej nie oznacza dla nich większych dochodów (marki mogą faktycznie więcej inwestować w reklamy niż my, mali ludzie).

Jedynym powodem, dla którego istnieje tak wiele kar, jest złamanie algorytmu Google, a zespół Matta, który NIE opracował samego algorytmu, po prostu bardzo się stara i stara się osiągnąć dobre wyniki.

Tak, ta strategia jest skazana na zagładę. Tak, wiele małych firm cierpi na niedobór Google. Ale jeśli faktycznie są źli lub po prostu zdesperowani - to jest coś wątpliwego.

Google jest wystarczająco duży, by istnieć nawet w przypadku złamanego algorytmu. Jak długo? Cóż, inne działy Google są na tyle sprytne, że dbają o przyszłość: Android, Google Glass, nawet Google Chrome i wiele innych produktów nastawionych jest na przyszłość Google.

Co do poszukiwań, umiera. Ludzie przechodzą na aplikacje. Mobilne i lokalne wyszukiwanie zyskują na sile. Wyszukiwarka Google umrze wcześniej czy później. Musimy więc tylko dostosować się do przyszłości i myśleć o ruchu internetowym Google jako „Było fajnie, dopóki trwało; TERAZ, ruszajmy dalej! ”

Dzięki Ann! :)

Czy monopol Google dąży do elitarnego wyszukiwania w sieci?

W ubiegłym tygodniu MBG nie był jedyną witryną, która otrzymywała od Google ręczne kary za spam. Został również ukarany blog blogowy Doc Sheldon dotyczący SEO copywritingu do publikacji post dla gości o sieciach społecznościowych w Hispanic. Droga przed ich przypadkiem, Genius Rap otrzymał karę za promowanie linków bez atrybutu rel = nofollow, ale strony internetowe Ann i Doc zawsze promowały oryginalne treści i linki, więc kary nie mają sensu.

Nie ma sensu, chyba że Google ma coś innego. Wiesz, ukryty cel.

Podczas gdy ta część artykułu jest w dużej mierze oparta na spekulacjach, ponieważ nie było żadnych oficjalnych ogłoszeń od Google w tym zakresie, nadal zapraszam do lektury - jak jest, refleksja nad wielkim obrazem ostatnich wydarzeń.

Elitarne wyszukiwanie w Internecie pomogłoby Google pozbyć się przeciętnych, aby uzyskać dyskretne wyniki i zachować tylko najlepsze wyniki. „Najlepsze” w opinii Google to strona internetowa, która przestrzega wytycznych Google i nadąża za algorytmicznymi i ręcznymi zmianami giganta wyszukiwania.

As Rae Hoffman mówi w Sugarrae.com mówi: „Google zachowuje się tak, jakby sami byli obrońcą - i decydują - tego, co dobre, a co złe w sieci”. Jeśli Google naprawdę zajmuje się elitarnym rodzajem wyszukiwania w sieci, dzień może przychodzą, gdy nie warto wkładać żadnego wysiłku w marketing Google, ponieważ to oni będą odpowiedzialni za wybranie, kto wejdzie do indeksu, a kto nie, bez szans odwołania.

Zastanawiam się, czy użytkownik sieci naprawdę potrzebuje takiej wyszukiwarki.

Co się stanie, jeśli domyślnie Nofollow wszelkie wychodzące linki z Google FUD

Unplugged

Econsultancy.com właśnie to zrobiło dla gości blogujących linki. Kto następny?

Wiesz, co oznacza FUD (strach, niepewność i wątpliwości) i jego konsekwencje - webmasterzy coraz bardziej boją się linkować „naturalnie” z powodu niedawnych działań Google przeciwko blogowi Doc Sheldon i społeczności Ann Smarty, a jak dotąd nic dobrego nie przyszło z tego sentymentu. Jeśli wpadniesz Search Engine Roundtable i przejrzyj sekcję komentarzy postów o tych wiadomościach, przeczytasz wielu webmasterów, którzy twierdzą, że całkowicie zamknęli drzwi dla pisarzy-gości, podczas gdy inni przełączyli się na politykę wszystkich linków nofollowych dla linków wychodzących.

Brzmi przerażająco, prawda? A jednak tak się dzieje.

Kiedy domyślnie nofollow wszystkie linki wychodzące ...

  • … Twoja witryna nie gwarantuje już tych linków - z algorytmicznego punktu widzenia przechodzisz na neutralny głos na wszystko i wszystkich, o których mówisz i cytujesz
  • … Twoja strona nie tworzy już żadnych relacji z innymi stronami poprzez linki, co prowadzi do mniejszych szans na to, że treść, do której prowadzą linki, zostanie znaleziona przez innych użytkowników, ponieważ twoje „głosy” nie liczą się
  • ... przyczyniasz się do tego, że wykres sieciowy jest zakłóconym wykresem, a węzły (strony) stają się coraz bardziej odizolowane
  • … Możesz otrzymać zapłatę za tę samą monetę i przestać zarabiać „naturalne” (dofollow) linki przychodzące (jeśli nie łączysz „naturalnie” z innymi, dlaczego inni łączą „naturalnie” z tobą?)

To bardzo ekstremalne, że sytuacja, w której większość sieci staje się beznadziejna, staje się niebezpieczna dla SERPs każdej wyszukiwarki, która implementuje użycie nofollow z wykluczonych stron internetowych - więc nawet jeśli Google (tak jak spekuluje) naprawdę dąży do elitarnego typu sieci szukaj tam, gdzie tylko kilka przetrwa, inne wyszukiwarki będą mieć kłopoty - a ich użytkownicy będą z nimi.

Linki Nofollow i reklamy Google AdWords

Google twierdzi, że linki AdWords nie przechodzą PageRank i są podobne do linków, które nie są obserwowane, więc są zgodne z wytycznymi wyszukiwarki Google.

Zastanów się jednak - dlaczego linki AdWords muszą przekazywać PageRank, gdy takie płatne reklamy już dominują w SERP?

Google umieszcza je powyżej wyników organicznych, dzięki czemu zyskują one wszelkie możliwe korzyści Google, uznając PageRank za bezużyteczny.

Sprzeczność? Płacisz za skorzystanie z tego ukrytego PageRank, podczas gdy Google nalega, abyś nie płacił za linki, które pomogą ci zdominować serwery SERP.

Jak, więc, mogę zbudować biznes internetowy bez Google?

Słyszę Cię. Już teraz jest wystarczająco trudny, aby prowadzić firmę lub nawet niewielki niszowy blog z ciągle zmieniającymi się algorytmami i zasadami karnymi Google. Jak mogę to zrobić bez Google?

Uwierz mi - możesz.

Firmy internetowe dobrze prosperowały na długo przed założeniem Google'a, więc nie ma tu nic nowego. To tylko kwestia ponownego odkrycia starych i wiecznie zielonych strategii biznesowych i zapewnienia ich współpracy z kanałami społecznościowymi (nie tylko sieciami).

Oto kilka wskazówek:

  • Relacje z klientami - Gdy dbasz o swoich klientów, jesteś już w drodze do sukcesu bez Google. Zadowoleni klienci uwielbiają przekazywać informacje znajomym i członkom rodziny, a także mogą promować Cię w swoich profilach społecznościowych, na blogach i forach. Bądź otwarty na ich opinie i pomóż im rozwiązać swoje problemy.
  • Social Media Outreach - Utwórz profile na Facebooku, Twitterze i Pinterest. Nawet konto Google+, jeśli chcesz. Następnie skontaktuj się z klientami i nazwiskami w swojej niszy - angażuj się w rozmowę, bądź pomocny i poproś o pomoc, gdy Twoja firma tego potrzebuje - klienci chętnie udzielają odpowiedzi, czy to poprzez ankiety lub pisemne opinie, a inni właściciele firm najprawdopodobniej sieć z „kolegą”, który wie, jak zapewnić wartość i innowacje.
  • Blogger Outreach - Staraj się nawiązywać kontakty z innymi blogerami, którzy prawdopodobnie odsyłają do Ciebie lub promują Cię w inny sposób. Zaoferuj bezpłatne banery dla blogerów, którzy będą kochać widgety, aby utworzyć link do Twojej witryny.
  • Fora branżowe - Weź udział w dyskusjach na forum w swojej branży. Aby być pomocnym, pomaga i stanowi przyjemny zasób inbound marketing.
  • Listy katalogów - Nadal działają, zwłaszcza jeśli są niszowym katalogiem o wysokiej sprzedaży.
  • Opinie i rozmowy gości - Pisz gości (tak! Bez względu na to, co mówi Google) na blogi i publikacje w swojej branży, dziel się cennymi poradami i bądź tam, gdy czytelnicy zostawiają komentarze (odpowiedz na nie!). Rozmowy gościnne oferują jeszcze większe szanse na branding i buzz, ponieważ jesteś fizycznie dla każdego, kto ma pytania do ciebie. Nie zapomnij się ciepło uśmiechnąć!
  • Uzyskaj wywiad - Bądź otwarty na wywiady internetowe, telefoniczne i osobiste i wykorzystuj je nie tylko do rozgłosu dla Ciebie i Twojej firmy, ale nawet jako szansę na przekazanie swojego know-how w usługach tych, którzy będą czytać lub słuchać wywiad.
  • Sponsoring - Jako firma możesz sponsorować wydarzenie, organizację charytatywną lub instytucję edukacyjną i budować dzięki temu reputację. Nie ograniczaj jednak swojej obecności do zwykłego linku na stronie lub broszur - zrób to, aby wziąć udział w wydarzeniu, odwiedzić organizację charytatywną lub instytucję edukacyjną w czasie sponsorowania i pozostać w kontakcie, jeśli możesz.
  • Partnerstwa - Współpracuj z innymi firmami, aby pomóc i sponsorować oraz pomagać sobie nawzajem. W zeszłym roku zaproponowałem, że będę rysował darmowe ilustracje dla klientów i kolegów, którzy tak łaskawie zostawili mi opinię z LinkedIn; Cóż, żadna z nich nie musiała się do mnie odsyłać, ale jedna z nich wciąż działała i przynosiła odpowiedni ruch.

Sprzedawaj swoją witrynę tak, jak Google nie istnieje

nie ma google

Lynn Terry w Clicknewz.com radzi firmom internetowym, aby optymalizowały swoje witryny, nawet jeśli nie będą koncentrować się wyłącznie na Google.

Zgadza się - głupie (i niegrzeczne) byłoby całkowite unikanie praktyk SEO, zwłaszcza SEO na stronie, ponieważ istnieją inne wyszukiwarki, które lubią wyświetlać dostępne, zoptymalizowane, pomocne wyniki, nie tylko Google. Chociaż nie skupiasz się na ruchu Google, nadal korzystasz z ruchu generowanego przez inne wyszukiwarki. Ponadto SEO na stronie w połączeniu z odrobiną UX zdecydowanie pomaga użytkownikom skupić się na treści i ułatwia im czytanie treści.

Tylko upewnij się, że nie wpadniesz w pułapkę stosowania słowa w słowo w wytycznych Google, w przeciwnym razie wrócisz do kroku pierwszego - aby znaleźć sposób na pozbycie się silnego wpływu Google na Twoją firmę, a tym samym na życie.

Skoncentruj się na podstawowym SEO, który uszczęśliwi każdą wyszukiwarkę. Pozostałą część pracy pozostaw pod swoją „główną” częścią słowa „webmaster”.

Główne przesłanie tego artykułu

Jedzenie do namysłu, to prawda, ale napisałem to również do was, innych właścicieli witryn, blogerów i marketerów treści, proszę—

Pomóż przenieść linkowanie i tworzenie treści z powrotem do prawdziwych „mistrzów” - webmasterów!

Jest to podstawowa misja obecnego świata zdominowanego przez Google, w którym blogerzy i właściciele witryn pochylali się nad misją „boga” Google'a polegającą na „oczyszczeniu sieci”.

Bylibyśmy w porządku i szczęśliwi, gdyby Google mówił tylko o własnych zasadach wyszukiwania w sieci jako o regułach świadczenia usług - wszyscy zgadzamy się, że każda firma ma zasady dotyczące korzystania z jej usług. Ale Google nie przestawał mówić: „tak to działa dla mojej usługi” - nie, Google przekształcił swoje zasady w „etykę”, ich artykuły mówią o „karach” i „polowaniach”, zespół ds. Spamu mówi o „czyszczeniu” Sieć przed spamem ”(a NIE tylko czyszczenie wyników wyszukiwania!).

Mania wielkości firmy Google jest niebezpieczna i aktywnie walczy z każdą formą wolności słowa i wypowiedzi w Internecie. Jest niebezpieczny, ponieważ dał życie kultowi.

Jeśli podoba Ci się Google i jego wytyczne, zawsze postępuj zgodnie z nimi. Ale nie zamieniaj Google w boga, a jego wytyczne w przykazania. Nie buduj religii wokół firmy!

Kult zbudowany wokół Google i to, co mówią jego rzecznicy, jest prawdziwą plagą w dzisiejszych czasach, znacznie więcej niż same wytyczne Google.

Nie lubisz Google? Witaj w klubie. Ujmując to Lynn Terry,

„Promuj swoją witrynę i biznes tak, jakby to był 1997. (…) Udawaj, że Twoja witryna została już ukarana lub zindeksowana przez Google. Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie, co byś zrobił, aby kontynuować prowadzenie dobrze prosperującego biznesu internetowego. Teraz… idź zrób to. ”.

Aha, a kiedy to zrobisz, możesz równie dobrze nofollow Google i powiedz „Nie popieram Google!” na głos. ;)

Pamiętaj, że Google jest tak potężny, jak my - użytkownicy i webmasterzy - to robimy.

Kredyt obrazu: Antonio Manfredonio & Kipp Baker

O Luanie Spinetti

Luana Spinetti jest niezależną pisarką i artystką mieszkającą we Włoszech oraz pasjonatką informatyki. Ma dyplom ukończenia szkoły średniej w dziedzinie psychologii i edukacji oraz uczestniczyła w kursie sztuki komiksu w ciągu 3, od którego ukończyła studia 2008. Jako wielopłaszczyznowa osoba, tak jak ona, rozwinęła duże zainteresowanie SEO / SEM i Web Marketing, ze szczególnym uwzględnieniem Social Media, i pracuje nad trzema powieściami w języku ojczystym (włoskim), które ma nadzieję indie wkrótce publikuje.